<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Alethea</title>
<link>http://www.alethea.pun.pl</link>
<description> Alethea</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=280#p280</link>
<guid isPermaLink="false">280@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Z dniem dzisiejszym administratorem tego miejsca zostaje Havelock Mniejszy. <br />Życzę Wam dobrej zabawy.]]></description>
<pubDate>Âroda 2 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 2 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>bez przebaczenia - zasady/mechanika</title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=277#p277</link>
<guid isPermaLink="false">277@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[od właśnie tu poniżej <br />tu tu<br />tuż pod moim postem <br />jeśli to zrobisz ( profil , av i część główna czyli wprowadzenie swojej postaci ) to rozpocznie się sesja - w nowym temacie który założę]]></description>
<pubDate>Sobota 22 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Sobota 22 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>bez przebaczenia - zasady/mechanika</title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=275#p275</link>
<guid isPermaLink="false">275@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em> Na wstępie kilka zasad dotyczących prowadzonej przeze mnie przygody, jak również krótkie zapoznanie się z osobami biorącymi udział.</em><br /><br />Ponieważ Ja (&lt;-ten większy) w roli MG nie posiadam żadnych większych możliwości niż wy (&lt;-ci mniejsi) w roli graczy, ustalę kilka zasad by grało nam się łatwo i przyjemnie, a przede wszystkim by wszystko było dopięte do końca.<br />1. Każdy z was ma równe prawa. <br />Zezwalam na stworzenie dowolnego profilu psychologicznego z uwzględnieniem wszelkich tego ograniczeń i konsekwencji.<br />Zezwalam na odgrywanie dowolnej rasy podstawowej.<br />Zezwalam na odgrywanie dowolnej profesji, poza półbogiem, jak również dowolnego połączenia profesji - również te opisane &quot;decyzja mg&quot; - uważam iż jesteście na tyle duzi i rozsądni by wiedzieć co z tym połączeniem zrobić możecie wy jak i ja.<br />Zezwalam na odgrywanie &quot;prostego człowieka&quot; (osoby prostej duchowo jak i nie posiadającej historii ani celów w życiu) jak również &quot;wielkiego herosa&quot; (postać wielce poziomową, z wyolbrzymionymi znajomościami/majętnościami/itd), lecz zalecam dla dobra waszego aby były to postacie uśrednione do 3 poziomu włącznie, a co za tym idzie - proponuję wylosowanie ów postaci, którą zamierzamy sobie odgrywać w realnym świeci i posiadać jej parametry przed oczyma i później kierować się nimi w działaniu postaci - bo jakby nie było jestem zwolennikiem umiarkowanego dozowania mechaniki i fabuły jednocześnie.<br />2. Każdy z was ma te same obowiązki i każdego z was tyczą się te same prawa.<br />Dla zachowania przejrzystości wypowiedzi zalecam by narracyjną część wypowiedzi prowadzić pismem podstawowym, część przemyśleń swej postaci <em>kursywą</em> zaś wypowiedzi docelowe w kolorze - odpowiednim dla każdej postaci. Ponieważ jestem pierwszy podwórkowym prawem pozwolę sobie przypisać kolor czerwony.<br />Nie dopuszczalne jest posługiwanie się kolorem białym lub czarnym z przyczyn oczywistych.<br /><br />zatem wypowiedzi winny wyglądać mniej więcej tak:<br />&quot;<br />Kiedy wszedł do ciemnego przedsionka serce szybciej zaczęło mu bić w piersi. <em>Co ja tutaj robię.</em> <span style="color: red">- Jest tu kto? </span>- Zawołał.<br />&quot;<br />Oczywiście różnica w czcionkach i pisowni nie musi być ujęta w płynnych przejściach. Kursywą również możecie zapisywać zamierzenia i intencje swej postaci - krótko coś co chcecie przekazać dosłownie.<br /><br />3. Historia waszych postaci i owej przygody rozpoczyna się dość luźno i powiedzmy szczerze klasycznie - w karczmie. Jest to karczma średniej jakości, określona mianem zajazdu, posiadająca wspólną salę, szynkwas i schody na piętro z pokojami do wynajęcia na nocleg. Karczmarzem jest człowiek o dość sporej nadwadze&nbsp; i pokaźnej długości rudych wąsach. Służba liczy trzy kobiety dość młodego wieku i odpowiedniej urody by zachęcić więcej klientów do zostania na jeszcze kilka kufli, jak również żonę karczmarza - kobietę wchodzącą w średni wiek o troszkę szerszych biodrach i znacznie bardziej obfitym biuście niż reszta kelnerek.&nbsp; Ochrona jego jest mało widoczna lecz z pewnością profesjonalna.<br />Zajazd ów znajduje się przy drodze prowadzącej do Inhra Garu w odległości kilku dni od miasta.<br /><br />Każda z postaci dołączających do sesji może w dowolny sposób opisać swą postać i moment wkroczenia w tok przygody - kierując się zasadą kto pierwszy ten lepszy.<br />Postać może wejść do karczmy, może równie dobrze w niej siedzieć, wszystko zależy od was.<br /><br />4. Pragnąłbym, aby każdy z chcących wziąć udział w owej sesji wpisał się pod spodem i opisał się w prosty sposób - nie konieczne jest opisywanie swej osoby metodą tabelkową, nie musi być to schemat, ale na wasz własny gust najbardziej potrzebne rzeczy które wi(e)dzieć można od ręki.. ukrywać nie będę - najorginalniejszy pomysł jak również najbardziej odpowiadający mi pomysł nagrodzę w odpowiedni sposób. Chciałbym jednak nałożyć jeden tylko wymóg - niech każdy z was odnajdzie odrobinę grafiki która pomoże w wizualizacji waszej postaci czyli tzw. avatara. <br /><br />5. Mechanicznie.<br />Ponieważ sesja ta ma również charakter testowy ustalam tymczasowo zasady ogólne:<br />- w zależności od natężenia akcji zmieniać będzie się szybkość czasu lecz w najwolniejszym wypadku dzień będzie upływał po 6 dniach rzeczywistych. <br />- w razie braku reakcji i interakcji gracza z rzeczywistością przedstawioną jego działania będą obierały charakter defensywny i najmniej przeszkadzający innym.<br />- wszelkie niezrozumiałe kwestie i dodatkowe pytania proszę wygłaszać nie w dziale sesji toczącej się lecz na pm (wiadomości prywatnej) lub w tym temacie. <br /><br />to chyba na tyle <br />życzę miłej zabawy]]></description>
<pubDate>Czwartek 13 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 13 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=274#p274</link>
<guid isPermaLink="false">274@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Forumowe niebo otworzyło swe złote bramy dla wszelakich postów i tematów jakie pozostały po wielkiej zarazie.<br /><br />Jeśli coś mogę napisać w tym swoistym epitafium, to jedynie to, ze przykro mi iż inicjatywa tak przyjazna zakończyła swój krótki żywot w taki sposób, a coś co mogło pomagać we wzajemnej komunikacji właściwie zadziałało zupełnie odwrotnie.<br /><br />I to tyle.]]></description>
<pubDate>Czwartek 13 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 13 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=273#p273</link>
<guid isPermaLink="false">273@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Adamas, ja nie jestem pozbawionym empatii dzieckiem, które zezłościło się na zepsutą zabawkę. <br />Xull który chodzi do pracy odpisywał akurat najczęściej przez ten ostatni miesiąc, więc w sumie tylko on w moim mniemaniu może mieć do mnie pretensje o to, że straciłam ochotę na cokolwiek. <br /><br /><blockquote><div class="incqbox"><h4>adamas napisał:</h4>Zaglądać i odpisywać każdy będzie , jak znajdzie czas , chęci , i czuć będzie się wypoczęty</div></blockquote>W pełni się zgadzam. To ma być zabawa. Jak będę spełniać te warunki to z pewnością coś napiszę. <br /><br />Pozdrawiam]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 10 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 10 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=272#p272</link>
<guid isPermaLink="false">272@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[No cóż Kath cierpliwości , jak już wcześniej powiedziałam nie każdy dysponuje obecnie, aż takim nadmiarem wolnego czasu co Ty( czytaj-wakacje ) , co poniektórzy z nas chodzą do pracy - a co za tym idzie ogólne zmęczenie organizmu i psychiki po powrocie , jak i niechęć do czegokolwiek innego, jak tylko do wypoczynku . Inni zaś - tu mam na myśli siebie - mają zgoła inne obowiązki( nie muszę chyba opisywać jakie )&nbsp; , zamień się ze mną na 24h , i zobaczysz w ów czas co mam na myśli . Tak więc mówiąc Ci wcześniej o założeniu forum , tudzież wejściu na Twoje forum już istniejące , od górnie zostały przedstawione Tobie , nie tyle warunki , co niedogodności , jakie mogą wyniknąć w&nbsp; związku z życiem osobistym ,niekiedy ono może kolidować z częstotliwością odpisywania i pojawiania się na forum. Więc powinnaś wykazać się odrobiną dojrzałości ,zrozumienia , jak i cierpliwości , to ma być zabawa, a nie przykry obowiązek . Zaglądać i odpisywać każdy będzie , jak znajdzie czas , chęci , i czuć będzie się wypoczęty . Jak sama zdążyłaś zauważyć i Kotwica nie ma czasu, by brać żywy udział w dyskusjach , nie mówiąc już o sesji .]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 10 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 10 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=271#p271</link>
<guid isPermaLink="false">271@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[NC]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 9 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=269#p269</link>
<guid isPermaLink="false">269@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[cóż. Jeśli nie zdarzy się cud - to całe forum powędruje do forumowego raju. A baardzo skutecznie mnie przekonujecie do takiej decyzji. <br /><br />Sesja jak sesje. To, co dzieje się na forum nie zależy tylko ode mnie, ba nawet nie powinno, bo to nie MOJE tylko NASZE forum. Przynajmniej takie było założenie.]]></description>
<pubDate>Sobota 8 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Sobota 8 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=264#p264</link>
<guid isPermaLink="false">264@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #3366FF">-Zapałki, zapałki. Tylko z dymem nas nie puść-</span> zaśmiała się i sięgnęła po kielich. Ile czasu minie zanim przyzwyczai się do braku kołysanego falami pokładu pod stopami? Ile wina wypije, żeby móc popatrzeć na to co się dzieje dookoła bez pogardy dla schowanych w cieple swoich domów szczurów lądowych? No, może ta historia, dla której Ari ją tu ściągnęła nieco to zmieni, choć na zdechłego wieloryba, tak właściwie to nic jej nie powiedziała. O żeż Ty!!! Toż to walet a nie król! Podejrzliwie spojrzała na wino. Aż taką ma moc, że wzrok jej zmąciło czy jakaś dobra dusza chce się ich kosztem zabawić? Powiodła spojrzeniem po zgromadzonych usiłując wyłapać tę parę oczu, która zbyt nachalnie, w jej mniemaniu, by się im przyglądała. I ma pecha ten kto akurat spojrzenie zapuści w jej dekolt, bo nie masz usprawiedliwienia w męskich chuciach dla umysłu targanego podejrzliwością.<br /><span style="color: #3366FF">-Zapałki, zdechłe szczury, pourywane łby...cokolwiek sobie zyczysssssz moja droga</span>- posępna twarz ukryła za swoim wachlarzykiem kart i tylko oczy niebezpiecznie znad nich iskrzyły.]]></description>
<pubDate>Wtorek 4 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 4 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=263#p263</link>
<guid isPermaLink="false">263@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Uhh...jakże nie znosiła takich pokrętnych odpowiedzi pełnych słów, za to ubogich w treść. W każdych innych okolicznościach, w każdych innych na pokładzie rzecz jasna, kazałaby chłoptysia wychłostać, a potem przeciągnąć pod kilem. Odechciałaby mu się tajemnic. Po prawdzie wszystkiego by mu się odechciało, bo nikt jeszcze nie przeżył takiego potraktowania. Ups, nie jeden przeżył, ale zmarł godzinę potem jak wyciągnięto go na pokład. No trzeba przyznać, że kapitan to była istna gnida, ale to stare dzieje...Spojrzała na niego przez chwilę usiłując sobie wyobrazić jego minę jak ostry bat tnie te plecy robiąc z nich po prostu sieczkę..od razu by stracił na elokwencji. <br />Bębnienie zrazu przycichło, spowolniało, a w końcu zupełnie zamarło w chwili, gdy Yula nagle poderwała się z fotela wyczerpana już tą bezczynnością. Nawykła do ciągłego ruchu, który nawet kołysaniem się koi, przypominał o stałym czuwaniu, źle znosiła statyczność życia na lądzie z jego posągową nieruchomością wszystkiego co ja otaczało. No, dobrze, ze chociaż chodzić się jako tako nauczyła i teraz powolnym krokiem rozpoczęła swą wędrówkę po pokoju, bacznym wzrokiem przyglądając się temu wszystkiemu co wcześniej jeno pobieżnym spojrzeniem obdarzyła. <br /><span style="color: #3366FF">-Drobnostka?</span>- zapytała unosząc brwi co miało podkreślić, iż jego tłumaczenia owszem do niej docierają, ale nie niosą ze sobą takiej beztroski jakiej by sobie życzył. <br /><span style="color: #3366FF">-Skoro tak mówisz..</span>- w głosie słychać było wyraźne powątpiewanie-<span style="color: #3366FF">..sentymentalny z Ciebie człowiek, skoro taka rodzinna pamiątka, aż takie zamieszanie w Twoim życiu wprowadziła, ale cóż. Nie mnie dociekać wartości sentymentalnych..</span>.- dodała z przekąsem poczytując sobie tytuły na okładkach i z każdym krokiem odchodząc od tej jasnej plamy jaka dawało słabe światło i przekraczając granicę cienia.<br /><span style="color: #3366FF">-Opowiedz mi proszę o tej osobie co taki afront Ci uczyniła ową rzecz na własność przejmują</span>c- odwróciła się do niego, a po plecach przebiegł jej zimny dreszcz. Doznanie nie tyle nieuzasadnione, co swoja obecnością tak zaskakujące, ze musiała mieć nietęgą minę<br /><span style="color: #3366FF">-I wolałabym, żebyś czego istotnego raczej nie ukrywał</span>- mówiła powoli, cedząc słowa spojrzeniem sunąc po podłodze.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 3 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 3 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=252#p252</link>
<guid isPermaLink="false">252@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<img class="postimg" src="http://th09.deviantart.net/fs22/300W/f/2007/365/5/1/The_Painted_Man_by_navate.jpg" alt="http://th09.deviantart.net/fs22/300W/f/2007/365/5/1/The_Painted_Man_by_navate.jpg" /><br /><br /><em>...</em><br /><br /><strong>Imię:</strong> brak, nazywany jest Bezimiennym<br /><br /><strong>Etos:</strong> Praworządny - Neutralny<br /><br /><strong>Symbol i wyobrażenie bóstwa:</strong> waga, brak ikonografii, wyobrażany jako mężczyzna zasłaniający swe oblicze, o skórze pokrytej tatuażami<br /><br /><strong>Strefa wpływów:</strong> prawo, sądownictwo, sprawiedliwość<br /><br /><strong>Demony: </strong>brak<br /><strong><br />Najpowszechniejsza ofiara:</strong> brak, ewentualnie kadzidło, zapalona świeca<br /><strong>Czyn uświęcony: </strong>sprawiedliwy wyrok<br /><br /><strong>Opis kultu: </strong>Bezimienny jest właściwie najbardziej tajemniczym bóstwem Orchii, a jego kult jest młodszy niż Katana. Wyniknęło to z kompletnego braku ingerencji w świat istot żywych ze strony tego bóstwa. Dopiero z pojawieniem się Księgi Prawdy (czyli już PO uświęceniu Katana) rozpowszechnił się kult Bezimiennego. Wpłynęli na to następcy Katana, uznając, że jest to najbardziej kompromisowe rozwiązanie - nie chcieli widzieć w sądach ani Lahagana, Asteriusza czy Oriaka, wizerunek Katana wzbudzał w rasach podbitych niezdrowe emocje. Bezimienny stał się symbolem ponadczasowej sprawiedliwości. Jeśli bowiem rozsądzał spory bogów może weprzeć sędziów w świecie rzeczywistym, a odpowiednią ilością modłów może uda się nakłonić go do wsparcia. I tak potrzeba tego kultu wypłynęła oddolnie - to nie bóstwo zsyłało wizje, czyniło cuda, a wierni zapragnęli prawdziwej nieskażonej sprawiedliwości. W obecnych czasach trudno wyobrazić sobie sądy bez symbolu wagi i płonących świec pod nią. Mimo niechęci niektórych kultów do heretyckiej Księgi, musieli się oni pogodzić i zaakceptować Bezimiennego. Z czasem rzeczywiście wybrani przez ślepe i nieme bóstwo zaczęli wydawać prawdziwie sprawiedliwe wyroki mimo braku niektórych informacji w czasie przebiegu rozprawy. Warto tu zwrócić uwagę na neutralny aspekt boga - nie pochwala on ani złego, ani dobrego, wygrywa ten, po czyjej stronie była słuszność. Kult jako tako jest ściśle związany z sądownictwem, które wykształciło się obok zamków możnowładców i niezależnie od nich. Ci, których nie stać na sędziów, tudzież budowanie osobnych budynków, również przestali rozsądzać sprawy, szczególnie, że ostatnio nastała moda na posiadanie kapłana Bezimiennego na dworze. Do Bezimiennego modlą się oskarżyciele i oskarżeni, sędziowie i adwokaci, a jego kapłani są &quot;wyższą instancją&quot; (lub niekiedy jedyną). Nie istnieje coś takiego jak stali wyznawcy, czy oficjalny kościół - modlący się przychodzą i odchodzą. <br /><strong><br />Sylwetka kapłana:</strong> Na obraz i podobieństwo wypełniony bóstwem; charakter praworządny neutralny. Ludzi podejmujący się kapłaństwa tego kultu mimo braku ustanowionej hierarchii czeka długa droga. Z czasem zdobywają wiedzę i doświadczenie a także błogosławieństwo bóstwa i upodabniają się do niego - przestają mówić, ślepną (w ekstremalnych przypadkach wydłubują sobie oczy), w myśl wizji tatuują sobie prawo na skórze. Są całkowitymi pacyfistami, nie wolno im dotykać broni, zakładać zbroi. <br /><strong><br />Uwagi: </strong>Prócz stanu kapłańskiego istnieje możliwość oblatury - najczęściej podejmują jej się właśnie sędziowie, którzy nie chcą całkowicie zaprzepaszczać doczesnego życia. Rzadko jednak podejmują się tego adwokaci.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 3 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 3 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=251#p251</link>
<guid isPermaLink="false">251@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<img class="postimg" src="http://img190.imageshack.us/img190/8206/hasar.png" alt="http://img190.imageshack.us/img190/8206/hasar.png" /><br /><br /><em>... a jeśli będziesz zbyt słaby Twoje przegnite ścierwo przyozdobi moje domostwo..</em><br /><br /><strong>Imię:</strong> Hasar - Grun<br /><br /><strong>Etos: </strong>Zły - Chaotyczny<br /><br /><strong>Symbol i wyobrażenie bóstwa:</strong> Czarne koło potężny demon<br /><br /><strong>Strefa wpływów:</strong> chaos, pan Otchłani Demonów, Strażnik jej Bram<br /><br /><strong>Demony: </strong>niemałe zaplecze sług, które dobrowolnie zdradziły mu swoje imiona<br /><br /><strong>Najpowszechniejsza ofiara: </strong>krwawa ofiara z istoty rozumnej<br /><strong>Czyn uświęcony: </strong>czyn wprowadzający chaos, dysharmonię i zło<br /><br /><strong>Opis kultu:</strong> Hasa - Grun, obok Gothmeda jest bóstwem, którego szaleństwo odcisnęło wyraźne piętno na kulcie. pochodzą nieliczne zapiski dowodzące, że w antycznych czasach bóstwo to było patronem.. palladynów walczących ze złem, spychających demony w otchłań. To on był współtwórcą młota Lahagana Wielkiego, on również wspierał swą siłą dobrych rycerzy, a większą część jaźni przeznaczał na utrzymanie demonicznej bramy w ryzach. Jednak kto patrzy w otchłań, ten musi liczyć się z tym, że otchłań utkwi w nim spojrzenie. Już z początku panowania reptiliońskiego coraz więcej czarnoksiężników czy astrologów parających się demonologią prosiło nie o ochronę, ale o moc i wsparcie by przywołać sługi, by uzyskać moc. Kompletny zwrot o 180 stopni nastąpił w 899 roku kalendarza reptiliońskiego. Oficjalnie ogłoszono potępienie sług Setha i jego stronników. Tego roku urządzono masową rzeź - skazywano na śmierć kapłanów i rycerzy Hasar - Gruna (jako stronnika Setha) nie bacząc czy walczyli oni w imię sprawiedliwości czy dla własnej potęgi. Dopełniło to goryczy bóstwa, które od wieków zmagało się z mrokiem zapadającym w mrocznej duszy. Większość spadkobierców walki z demonami została wybita, a ich dusze według współczesnej interpretacji przemieniły się w upiory pałające rządzą zemsty. Kult zszedł do podziemi gromadząc wokół siebie istoty pragnące potęgi, władzy, ale i zrzeszające wrogów kultu Asteriusza, Dagonina i innych bóstw dobra. Trudno jest zliczyć zakres wpływów kościoła Hasar -Gruna, bo gdy już ogłasza się, że wygasł kompletnie rycerze odnajdują często kolejne gniazda. Utrudnieniem walki jest również edykt katanski o równouprawnieniu religii - Na samym Orkusie Wielkim znajdują się trzy działające światynie Hasar - Gruna: w stolicy, Tagarze Czarnej, oraz w górach gigancich. Wstęp do nich mają tylko zaproszeni, skrupulatnie wybierani i wcześniej sprawdzani wierni. Podobnie jak w przypadku kultu Nata - Kranty, Hasar - Grun jest bóstwem zazdrosnym. Wybrani na wiernych, sprawdzeni stają się od razu oblatami. Nienaznaczonych Hasar - Grun ignoruje. <br /><br /><strong>Sylwetka kapłana:</strong> człowiek przepełniony pragnieniem potęgi.. za wszelką cenę; charaktery złe. Nie ma nic przeciwko używaniu broni i zbroi.<br />Opcjonalnie: przy łączeniu z innymi profesjami może podlegać ich ograniczeniom - np. alchemik nie bedzie używał dwuręczniaka i chodził w płytówce.<br /><strong><br />Uwagi:</strong> Wierni wyznawcy po odpowiedniej ilości złożonych ofiar mogą prosić swe bóstwo o ukrycie ich w oczach innych bogów. Hasar - Grun, który został zepchnięty na margines panteonu chętnie na to przystaje prowadząc dla siebie tylko zrozumiałą grę z pozostałymi bogami.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 3 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 3 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=249#p249</link>
<guid isPermaLink="false">249@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<img class="postimg" src="http://th04.deviantart.net/fs9/300W/i/2006/148/1/e/Water_Dragon_by_JessicaElwood.jpg" alt="http://th04.deviantart.net/fs9/300W/i/2006/148/1/e/Water_Dragon_by_JessicaElwood.jpg" /><br /><br /><em>Nic tak nie nęci, nie rozczarowuje i nie zniewala jak życie na morzu</em><br /><strong><br />Imię:</strong> Gothmed<br /><br /><strong>Etos:</strong> Neutralny - Chaotyczny<br /><br /><strong>Symbol i wyobrażenie bóstwa: </strong>popękana ziemia, smok utworzony z morskiej wody<br /><br /><strong>Strefa wpływów: </strong>morza i oceany, kataklizmy związane z wodą i powietrzem<br /><br /><strong>Demony:</strong> syreny i trytony<br /><br /><strong>Najpowszechniejsza ofiara: </strong>dobra, żywe istoty (też rozumne) wrzucone do morza<br /><strong>Czyn uświęcony:</strong> brak, lub w przypadku sekty katastrofistów doprowadzenie do kataklizmu lub sporych zniszczeń w imię boga<br /><br /><strong>Opis kultu: </strong>Gothmed jest bóstwem tajemniczym i nieprzeniknionym. Choć teolodzy zgodnie za dom bogów uważają sferę egzystencji boskiej, to wyznawcy jednoznacznie wskazują za dom Gothmeda głębiny oceanu. Świątynią jest woda, ołtarzem wzburzone fale. Modlą się do niego niemal wszyscy Ci, którzy żyją z morza i na morzu - rybacy, kupcy, marynarze.. Choć niemal nigdy nie ingeruje w życie istot &quot;na ziemi&quot; o tyle staje się panem życia &quot;na wodzie&quot;. Kościół nie ma jednolitej struktury, zdarzają się sytuacje w których wioski na wyspach oddalonych o paręnaście kilometrów różnią się kompletnie tradycją, ofiarami, świętami... Jedyną usystematyzowaną komórką kultu Gothmeda jest jego odłam - sekta, która skupia się na katastroficznym wymiarze mocy bóstwa. Wypłynęła u kresu panowania reptilionów, obrosła w siłę wraz z pojawieniem się Księgi Prawdy (por. Uwagi), która tłumaczyła szaleństwo Gothmeda oraz jego znaczący wpływ na pogodę.<br /><br /><strong>Sylwetka kapłana: </strong>Ten, który umiłował morze ponad wszystko; charakter neutralny. Osoba, która przewodzi społecznością utrzymującą się z morza - wioską rybacką, lub też zajmuje wysokie stanowisko na statku (od bosmana wzwyż). Musi znać się na morzu jak mało kto, być meteorologiem, znać się na gwiazdach, życiu ryb, stworzenia morskie traktować z należytym szacunkiem. Uzywanie broni/zbroi nie przeszkadza mu, choć nie lubi zbyt ciężkiego ekwipunku.<br />Opcjonalnie: Katastrofista - członek silnie zhierarchizowanej sekty niosącej światu zniszczenie; charaktery nie praworządne i nie dobre. Filozofia może być różna - główna idea jest jednak taka, że stanięcie w obliczu śmierci zmienia człowieka i go uzdrawia.&nbsp; Oczywiście w przypadku charakterów złych może chodzić tylko i wyłącznie o zarobek. Wszelka broń/zbroje dozwolone. <br /><br /><strong>Uwagi:</strong> Według Księgi Prawdy Gothmed wraz z boginią powietrza Silesją ofiarowali elfom rozumienie burzy. Zostali za to ukarani - Silesja umarła, zaś pan wód popadł w szaleństwo. Stare legendy marynarzy mówią, że w czasie białego szkwału, wśród piany można dostrzec potężnego smoka trzymającego białe ciało dziewicy - zachowane zwłoki bogini. Katastrofiści uważają, że gniew ich pana jest oczyszczający, a dzięki ciału bogini powietrza (tej która była przed Sharami), ma on władzę nad pogodą. W tym momencie jedynymi kataklizmami, których nie wywołują członkowie sekty są pożary i trzęsienia ziemi.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 3 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 3 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=245#p245</link>
<guid isPermaLink="false">245@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Niedbale spojrzała na karty jak rasowy szuler. Jakby chciała się upewnić co myśli o ruchu siostry. Rychło zsunęła&nbsp; ze sobą przetarte kartoniki i szeroki uśmiech objął jej twarz. Ujęła kielich wciąż milcząc i przypatrując się twarzy towarzyszki starając się wychwycić choćby najmniejszą zmarszczkę. Na stole leżała 9 trefl i walet kier. Co można mieć przy takim układzie... <br /><span style="color: #800080">- Jaka stawka siostrzyczko? Może poproszę przewspaniałego właściciela tego lokalu o przyniesienie zapałek?</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 3 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 3 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.alethea.pun.pl/viewtopic.php?pid=241#p241</link>
<guid isPermaLink="false">241@http://www.alethea.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Rozłożył ręce, trochę nieporadnie wysłuchawszy jej pierwszych pytań. Nie spuszczał jednak oczu z młodej dziewczyny, i choć uśmiechał się z sympatią Yula nie mogła odeprzeć uczucia niepokoju.<br /><span style="color: #333399">- To na prawdę drobnostka. Ot, pamiątka rodzinna.</span> - Wypowiedział niedbale na jednym tchu. - <span style="color: #000080">Nie sądź proszę, ze kłopocze cię na darmo... Przy rekonstrukcji biblioteki nie mam czasu na takie.. zabawy, a osoba, która .. pożyczyła ode mnie tą rzecz lubuje się w tego typu rozrywkach. </span>- Mówił powoli dobierając słowa, chodź cała wypowiedź nie traciła na płynności.<br /><span style="color: #000080">- Jeśli nie będziesz chciała marnować swojego czasu, oczywiście zrozumiem, liczyłbym jednak bardzo na Twoją nieocenioną pomoc, gdyż nikt nie odpowiedział na moje ogłoszenie. </span>]]></description>
<pubDate>Niedziela 2 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 2 SierpieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
